Gorzów Przystań
Dziś jest: 3 Grudnia 2020        Imieniny: Franciszek, Hilary, Ksawery
template_cień


mt_ignore:
mt_ignore:
Strona główna Przystań dla Mieszkańca Zwyczajni nadzwyczajni O feminizmie po cygańsku z Ewą Dębicką
O feminizmie po cygańsku z Ewą Dębicką PDF Drukuj Email
wtorek, 20 marca 2012 12:18
Multithumb found errors on this page:

There was a problem loading image /home/umgorzow/domains/umgorzow.provector.pl/public_html/archiwumtories/PODSTRONY/zwyczajni-nadzwyczajni/EwaDebicka.fot.Bartlomiej.Nowosielski.jpg
There was a problem loading image /home/umgorzow/domains/umgorzow.provector.pl/public_html/archiwumtories/PODSTRONY/zwyczajni-nadzwyczajni/EwaDebicka.fot.Bartlomiej.Nowosielski.jpg
There was a problem loading image /home/umgorzow/domains/umgorzow.provector.pl/public_html/archiwumtories/PODSTRONY/zwyczajni-nadzwyczajni/2.tomik.poezji.e.dbickiego.jpg
There was a problem loading image /home/umgorzow/domains/umgorzow.provector.pl/public_html/archiwumtories/PODSTRONY/zwyczajni-nadzwyczajni/2.tomik.poezji.e.dbickiego.jpg
There was a problem loading image /home/umgorzow/domains/umgorzow.provector.pl/public_html/archiwumtories/PODSTRONY/zwyczajni-nadzwyczajni/3.ramka.jpg
There was a problem loading image /home/umgorzow/domains/umgorzow.provector.pl/public_html/archiwumtories/PODSTRONY/zwyczajni-nadzwyczajni/3.ramka.jpg
Ewa Dębicka, Fot. Bartłomiej Nowosielski
Ewa Dębicka, Fot. Bartłomiej Nowosielski
Ewa Dębicka od ponad 30 lat związana jest z muzykiem, kompozytorem, pisarzem i poetą Edwardem Dębickim. Razem od niemal ćwierć wieku tworzą Międzynarodowy Festiwal Zespołów Cygańskich Romane Dyvesa. Jest także mamą Manuela, któremu przekazują powoli organizację tego wydarzenia. Przede wszystkim jest jednak piękną i zawsze uśmiechniętą kobietą, w której widać ogromną pasję do tego co robi i miłość do mężczyzny, u boku którego jak mówi ma zaszczyt żyć na co dzień.
 
 
Kilka dni temu ruszyły zdjęcia do nowego filmu małżeństwa Krauzów, który będzie opowiadał o losach Papuszy. Jak możemy przeczytać w jednym z wywiadów ma to być film feministyczny. Opowieść przede wszystkim o poetce, kobiecie, Cygance. Czy w środowisku romskim może funkcjonować coś takiego jak feminizm?
Zacznijmy od tego, że Papusza była wyjątkową osobą, która miała swoją wyobraźnię, swój świat. Nie można jej utożsamiać z innymi Cygankami. Jeśli chodzi o kobiety cygańskie, to myślę, żezawsze idzie tu w parze jakiś stereotyp. Mimo że jesteśmy w XXI wieku, Cyganie otaczają nas na każdym kroku i uczestniczą w naszym życiu, to te stereotypy funkcjonują. Jest to bardzo krzywdzące, bo dla kobiety jej dom jest najważniejszy. Nie idzie do pracy, dom i rodzina są dla niej wszystkim. Jest ona tam ważna. Jest nie tylko gospodynią i matką, ale niejednokrotnie osobą decydującą. Nie sprawdza się takie powiedzenie, że to mąż w domu cygańskim rządzi a żona jest z tyłu za nim, tylko do jego usług. Absolutnie nie. Bo jeżeli jest rodzina, w której kobieta jest dalece mądrzejsza, bardziej zaradna od męża to ona decyduje o wszystkim i ona jest głowa tego domu. Liczy się mądrość, doświadczenie danej osoby. Pozycja kobiety w cygańskim domu nie jest inna od pozostałych. To co jest mylne dla odbiorców to, to że Cyganie nie obnoszą się na zewnątrz ze swoją szarmancją, ze swoimi uczuciami, dobrym tonem, gestem. To nie jest na pokaz.
No właśnie, nasza wiedza o Cyganach jest obarczona licznymi stereotypami. Spróbujmy omówić te, które dotyczą kobiet. Czy Cyganka może chodzić w spodniach?
Nie, jako dojrzała kobieta absolutnie nie. Młode dziewuszki tak, one chodzą w spodniach.Ale modnie się ubierają, kupują sobie modne dodatki, zaczynają się modnie czesać. Bardzo dbają o siebie. Ale nie noszą nic obcisłego i mini.
Dlaczego raczej nie zobaczymy samotnej Cyganki na ulicy?
Wiąże się to nadal z obowiązującymi tradycjami. Dotyczy to przede wszystkim porwań, ale wiąże się też z dyskryminacją, która cały czas wobec Cyganów jest. Chodzą raczej razem, bo w grupie czują się lepiej.
Czy Cyganka zawsze musi iść dwa kroki za mężczyzną?
Nie musi, ale przeważnie tak idzie. Przede wszystkim to, co ja teraz przekazuję, to są rzeczy których nie mówię z własnego doświadczenie, bo nie jestem Cyganką, ale z tego co obserwuję. Nie chodzi tu o brak szacunku i o to, że to mężczyzna jest ważny i on musi iść pierwszy. Tutaj biorą górę kwestie bezpieczeństwa. Cygan idzie pierwszy, bo to, co mogłoby złego ich spotkać, spotka jego pierwszego.
Czy na Dzień Kobiet Cyganka może spodziewać się kwiatka?
Oj raczej nie. Ja nie jestem Cyganką i muszę to zawsze wywalczyć. Powiem może tak. Mnie jako Polce, której mąż jest Cyganem brakowało prezentów na święta, drobnego upominku na dzień kobiet, imieniny czy urodziny.
Tego w cygańskich rodzinach nie ma?
Nie, tego się nie stosuje. Dla nich to jest takie sztuczne, nieznaczące w ogóle. Obowiązkiem dobrego męża jest cały czas żonę szanować, wspierać ją, pomagać jej. Jeżeli on będzie jej chciał kupić ładne kolczyki, czy ładne futro, czy cokolwiekinnego nawet mniejszego to znajdzie na to moment.
Czy Cyganie porywają swoje żony?
Myślę, że nadal porywają chociaż coraz mniej się o tym słyszy. To jest  fajne i ma znaczenie, wtedy kiedy mieści się w zasadach. Bo były takie brutalne porwania, wbrew dziewczynie czy rodzinie. To nie jest nawet przez Cyganów mile widziane. Porywa się wtedy, kiedy chłopak się dziewczynie podoba. U nas się nie obcuje ze sobą wcześniej, nie ma narzeczeństwa. Ale młodzi widują się na dużych przyjęciach, weselach, chrzcinach. Cyganie zawsze wynajmują z takich okazji duże sale. Jest to okazja żeby młodzież siebie wypatrywała. Wtedy dziewczyna wie, że w jakiejś rodzinie jest chłopak, który jej się podoba, ona czuje, że teżsię jemu podoba. Jeśli rodzice są przeciwni małżeństwu, bo mają inne plany wobec córki, to młodzi się umawiają i on ją porwie.
A Pani została porwana przez Pana Edwarda? Jak się Państwo poznali?
Niestety nie (śmiech). Edwarda znałamdużo wcześniej, jako nastolatka. Oglądałam się za nim, za jego piękną byłą żoną Randią. Bardzo mi imponowali. W tym czasie bardzo często występowali w telewizji. Randia śpiewała wtedy na festiwalu w Opolu. Jak szli po ulicy, to każdy zwracał na nich uwagę. Byli artystami, medialnymi, pięknymi trochę egzotycznymi. Edward zawsze był przystojnym, pięknym mężczyzną. Trudno było nie zawiesić na nim oka. Później poznaliśmy się w mojej pracy. Prowadziłam biuro turystyczne i Edward przyszedł bo wyjeżdżał do USA na tournee i potrzebował  międzynarodowego prawa jazdy. Był petentem bardzo uciążliwym. Musiałam zniszczyć wiele druków, bo nie bardzo chciał podać datę urodzenia, chodziło  oczywiście o rok. Potem miejsce urodzenia, tobył Kałusz w dawnym Związku Radzieckim. Tego nie chciał, bo w Ameryce było to niemile widziane. Po powrocie mnie odwiedził, wypiliśmy kawę i pijemy ją tak do dziś.
Kiedy szukałam informacji o Pani zauważyłam, że zazwyczaj jest Pani opisywana jako żona Edwarda Dębickiego? Odczuwa to Pani jako zależność od męża?
Absolutnie nie. Ja się czuję spełniona w tym co robię, a Edward mi każdego dnia czymś imponuje. Wiem, że dzięki temu, że go od pewnych rzeczy odciążę, on napisze piękną muzykę. To mnie nie degraduje, nie czuje sięwcale kopciuszkiem domowym. Mam też swoją rolę przy zespole i przy tym się spełniam. Edward jest tak fascynującą osobą i zawodowo i prywatnie, że być jego partnerką jest dla mnie czymś pięknym.
W jednym z wywiadów powiedziała Pani: „mam w sobie jakby dwie kultury i mogę z obu czerpać to co najlepsze”. Nie czuje się Pani trochę na rozdrożu? Jak to jest kiedy wchodzi się w obcą kulturę, zwłaszcza taką, która rządzi się swoimi restrykcyjnymi regułami.
Nie, nie jestem na rozdrożu. Na rozdrożu byłam, kiedy wchodziłam do cygańskiego domu. Ale ponieważ miałam przyjemność żyć we wspanialej rodzinie, było mi o wiele łatwiej. Byłam tam rozumiana, były teżkompromisy. Miałam w Edwardzie wsparcie. Czułam się przy nim bezpiecznie. Na początku nie wiedziałam tak do końca co mi wolno, a czego nie. Czy to co mi nie pasowało muszę robić, czy nie muszę. Dzisiaj jestem już dojrzała, doświadczona, poruszam się na tym polu z dystansem i z pewnym wyborem. Jest mi z tym bardzo dobrze. Nie mam jakiś zachwiań czy tęsknot. Absolutnie nie. To co mi się podoba u Edwarda i jestem mu za to wdzięczna to, że pozwala mi być Polką. Nie jestem Cygankąi nie udaję, że nią jestem. Cygańska muzyka, koncerty, poezja, proza, wszystko co mnie otacza, to jest mój eliksir. Wstaję rano i słyszę jak Edward ćwiczy. Po południu jestem w domu gdzie są próby. Gdzie się tańczy, śpiewa. Czerpię z tego całymi garściami. Szanuję bardzo ich tradycje i muszę je tolerować. Ale nie miałam większych oporów, ponieważ one są tak piękne, że my Polacy, możemy tego tylko zazdrościć. Zwłaszcza szacunku do starszych.
Cyganki kojarzą nam się głównie z takimi zajęciami jak wróżbiarstwo, handel czy występy w zespołach muzycznych. Czym zajmują się współczesne Cyganki?
Przede wszystkim znakomicie sprawdzają się w handlu, we wróżbiarstwie, chociaż te, które widzimy u nas w parkach, nie są z Gorzowa. Są uzdolnione muzycznie i tanecznie. Teraz coraz więcej Cyganów uczy się. Kończą studia i są np. dziennikarzami. Ale są zawody, w których cygańska kobieta nie będzie mogła pracować. Jest to z góry zastrzeżone i wynika z tradycji. Np. nie może być pielęgniarką, policjantką, prokuratorem, adwokatem, sądzić innych. Ale wiem, że próbują też swoich sił jako kosmetyczki.
Teraz jak z tym wszystkim obcuję, to widzę, że kobieta ma tu swoją pozycję, jest bardzo szanowana. Czuje się ważną osobą, potrzebną. Niejednokrotnie to ona decyduje. Bo Cyganki są mądre. Życie je chyba tego nauczyło. Są świetnymi psychologami, mają intuicję, jakiś taki dar, że są do życia przygotowane.
Myślę, że to doskonała pointa dla naszej rozmowy. Bardzo dziękuję Pani Ewo.
 
 
 
Tomik poezji E. Dębickiego, Fot. Bartłomiej Nowosielski
Tomik poezji E. Dębickiego, Fot. Bartłomiej Nowosielski
Najważniejsi sądla niej ludzie. Mąż, syn, rodzice, siostra. Ceni sobie dobre relacje z córką Pana Edwarda z poprzedniego małżeństwa. Poproszona o zabranie ze sobą ważnej dla niej rzeczy, przyniosła tomik poezji swojego męża. Wiersze te zostały napisane, na początku ich znajomości i była świadkiem ich powstawania.




 
 
Państwo Dębiccy Fot. Bartłomiej Nowosielski
Państwo Dębiccy Fot. Bartłomiej Nowosielski
Na początku broniła się przed nauką języka cygańskiego. Chociaż rozumie wszystko, to teraz żałuje, że nie mówi w języku swojego męża i jego rodziny.













Rozmawiała Anna Pękalska
Wpisany przez Administrator   
Poprawiony: środa, 12 grudnia 2012 08:35
 
AddThis Social Bookmark Button

Komunikaty

Komunikat Słowianki o zamknięciu basenów
poniedziałek, 14 grudnia 2015
Porozmawiaj z notariuszem o…...
wtorek, 17 listopada 2015
Unieważnienie konkursu
piątek, 28 sierpnia 2015
Komisje Rady Miasta
czwartek, 16 lipca 2015
PWiK informuje
czwartek, 02 kwietnia 2015
Więcej komunikatów...

Zwyczajni nadzwyczajni

O sztuce patrzenia z Krzysztofem Grygielem
Dziś zdjęcia robimy wszyscy, w ilościach niemal hurtowych. Nie czując się ograniczeni długością kliszy, fotografujemy seriami...
O wystrzałowej pasji z Jackiem Rok

Strzelają, biegają w mundurach, naśladują żołnierzy i symulują wszelkie działania wojenne. Z  dowódcą Gorzowskiej Grupy...

Więcej artykułów…

Czy wiesz...

że Romane Dyvesa to nic innego jak Cygańskie Dni.
I w tym roku będą to dni wyjątkowe. Cygańskie świętowanie rozpocznie się już dziś (5.07) o godz. 18:00 mszą świętą w Katedrze,...
ile kosztował karnet na pierwszy festiwal Reggae nad Wartą, który odbył się w lipcu 1986 roku?
1200 zł – za taką kwotę uczestnicy festiwalu mogli do woli cieszyć się pulsującymi rytmami rodem z Jamajki przez dwa dni...
Więcej artykułów…

Uwaga, www.gorzow.pl/przystan korzysta z plików cookie, aby dowiedzieć się więcej na ich temat oraz poznać sposoby zarządzania nimi wejdź na stronę Opcje prywatności.

Akceptuję wszystkie pliki cookie z www.gorzow.pl