Informacje

Informacje dotyczące zasad i warunków sytuowania obiektów małej architektury, tablic reklamowych i urządzeń reklamowych oraz ogrodzeń

  • 31-10-2016

Wyniki badania ankietowego ws. reklam i estetyki miasta Gorzowa Wlkp.

Ankieta obejmowała okres od 26 sierpnia do 30 września 2016 r. i została przygotowana na potrzeby powstającej Lokalnej Uchwały Krajobrazowej. Zależy nam, aby przyszłe regulacje wprowadzone Lokalną Uchwałą Krajobrazową wpływały na estetykę przestrzeni i jednocześnie odpowiadały oczekiwaniom mieszkańców Gorzowa Wlkp. Ankieta dostępna była na stronie internetowej w wersji elektronicznej oraz w sposób tradycyjny w wersji papierowej. W badaniu wzięło udział 841 mieszkańców. Największe zaangażowanie można zauważyć u osób w wieku 30-45 lat.
 
Okazuje się, że dla 83% mieszkańców, którzy wzięli udział w ankiecie, reklamy są zauważalne. Większa część respondentów (tj. 63%) uważa, że konieczna jest regulacja prawna dotycząca zasad sytuowania reklam w mieście, w tym również dostrzega ich nadmiar, m.in. w takich miejscach jak okolice ronda Piłsudskiego, Wyszyńskiego i Santockiego, w pobliżu boiska przy Placu Jana Pawła II, w rejonie Katedry, Białego Kościółka, wzdłuż ul. Sikorskiego, ul. Chrobrego, na dawnym kinie Słońce, Arsenale, Nova Parku, Parku 111, Askanie, ul. Słonecznej, trasach wylotowych w kierunku Szczecina, Gdańska, Chwalęcic, Lubniewic, Zielonej Góry, Poznania, Kostrzyna. Jednocześnie 45% respondentów ocenia negatywnie wpływ reklam na odbiór przestrzeni publicznej; 38% ocenia korzystnie, a 17% uzależnia to od takich czynników jak: estetyka, technika wykonania, wielkość, kolor, jakość, kontekst urbanistyczny, lokalizacja, ilość, kwalifikacje reklamodawców, wzornictwo, treść, czytelność.
Pojawiły się również komentarze tj.:
- „Zaburzają estetykę, zakrzykiwują przestrzeń. Nie znam w Gorzowie przykładów estetycznych, gustownych reklam. Wprowadzają chaos i zaśmiecają wspólną przestrzeń. Nie powodują mojego zainteresowania reklamodawcą, ale złość na niego za nachalność, zabrudzanie i krzyczenie do mnie brzydotą”,
-  „Często są nieestetyczne, infantylne, wyklejanki z literek z papierniczego...”,
- „Są ogromne, bez stylu, krzykliwe, nieujednolicone, a pozytywne przykłady nikną w ogromie tandety”,
- „Zasłaniają budynki, nie pasują kolorystyką do otoczenia. Szczególnie wyklejone szyby”,
- „Często gorzowskie reklamy są robione bardzo nieudolnie przez co szpecą miasto”,
- „Grafika banerów na poziomie szóstoklasisty”,
- „Reklamy dobrze wpisane w krajobraz i kontekst przestrzeni, ciekawe szyldy dodają miastu kolorytu. Wszystko jest zależne od formatu, ilości, kolorystyki i kreatywności”,
- „Reklamy są dobrym przekazem informacji do zaproponowania jakiegoś produktu. Jeśli są one mało chaotyczne to będą spełniać swą rolę. Problem pojawia się wówczas, gdy skupisko różnych reklam przytłacza takiego przechodnia – wtedy on automatycznie te skupisko odrzuci wzrokiem, gdyż to po prostu brzydko wygląda i nie zachęca do kupna jakiegoś produktu. Przestrzeń powinna być uporządkowana nie tylko pod względem architektonicznym ale i wizualnym”,
- „Ilość reklam i ich forma, estetyka są sprawą kluczową. Jeżeli z każdego miejsca krzyczą banery w jaskrawych kolorach, tysiące zdjęć i napisów oraz dziesiątki szyldów (każdy z innej bajki, przeważnie w ogóle nie odnoszące się do architektury) negatywnie wpływa to na odbiór przestrzeni [...]”,
- „[...] Każdy powinien mieć prawo do posiadania reklamy na nieruchomości – jednocześnie powinno to prawo być uporządkowane. Nie lubię gdy w jednym miejscu jest po 10 reklam tuż obok siebie. Nie dość, że niszczy to estetykę przestrzeni to dodatkowo jest to bezsens dla reklamodawcy – nie da się odebrać reklamy w takim chaosie reklamowym. Ważne jest by pogodzić potrzeby mieszkańców, właścicieli nieruchomości oraz branżę reklamową”,
- „Reklama istnieje w formie wizualnej od wieków. Niestety od nastu lat w Polsce mamy samowolkę reklamową. Projekty są krzykliwe, zwyczajnie brzydkie i nachalne. Porozwieszane wszędzie gdzie się da. Jeżeli uporządkuje się ten „chaos” i narzuci pewne normy wykonawcom to reklama może współgrać z przestrzenią miejską, a już na pewno nie będzie jej wadziła”,
- „Uważam, że nie można / nie warto kategorycznie wykluczać reklam, muszą być one jednak obowiązkowo dostosowane do kontekstu miejsca w jakim się znajdują (kontekst wizualny) – zarówno pod względem ilościowym, wielkościowym jak i jakościowym, z bardzo dużym ograniczeniem co do reklam emitujących światło (wręcz jasnym wskazaniem kryteriów ich lokalizacji, tj. wytyczeniem miejsc, które powinno podlegać dyskusji publicznej). Warunek ten powinien dotyczyć nie tylko obiektów / obszarów chronionych na podstawie przepisów szczegółowych (np. nie tylko stref ochrony konserwatorskiej)”,
- „Reklamy wzmacniają efekt chaosu / bałaganu w mieście. Nie widać przez nie tego co jest w przestrzeni ładne”, „Oszpecają miasto, pokazują zacofanie i biedę”,
- „Reklamy w takiej formie jaką widzimy na dzień dzisiejszy w sposób nachalny i ordynarny wkraczają w przestrzeń publiczną. Stwarzają niebezpieczeństwo, odciągają uwagę kierowców na drogach, przykrywają znaki drogowe, lub zakłócają ich odbiór (reklamy rzucają się pierwsze w oczy). Szyldy reklamowe przykrywają ważne obiekty, budynki, które są historyczne, zabytkowe lub z punktu architektonicznego są ikonami. Miasto nie może być dobrze odbierane, jeśli w około tworzy się przestrzeń zaśmieconą”,
- „Przekaz reklamowy jest związany z rozwojem cywilizacyjnym. W drugiej dekadzie XXI wieku reklama jest nieodłącznie związana z krajobrazem zurbanizowanym (przede wszystkim, choć nie tylko). Nośniki reklamy i reklama winny być wkomponowane w krajobraz miasta. Przede wszystkim być związane z ciągami komunikacyjnymi. Uporządkowane szyldy i lokalna informacja uporządkują elewacje z oknami. Wówczas postrzeganie przestrzeni publicznej będzie przyjazne i środowisku i mieszkańcom, a także pożyteczne przedsiębiorcom”,
- „Reklamy świetlne (nie chodzi o neony, ale reklamy na telebimach i ruchome napisy z diod) są po prostu niebezpieczne, rozpraszają bowiem uwagę. Nadmiar i pstrokacizna innych reklam stwarza wrażenie jarmarku. Reklamy powinny być nieobecne albo stonowane zwłaszcza w przestrzeni reprezentacyjnej. Na placu katedralnym, na bulwarach oraz w parkach i ich bezpośrednim otoczeniu”.
 
Ponadto 50% respondentów sygnalizuje potrzebę uregulowania zasad sytuowania ogrodzeń i obiektów małej architektury w przestrzeni miejskiej w zakresie gabarytów, standardów jakościowych i materiałów, w szczególności wymieniano ławki (36%) i kosze na śmieci (38%). Pośród innych obiektów małej architektury respondenci wskazywali m.in. rzeźby, elementy maskujące duże śmietniki, stojaki rowerowe w kształcie kasety stilon, poidła dla ptaków, zegary, pergole i trejaże, elementy wyposażenia ogródków gastronomicznych i stoisk handlowych. Duża część z zaproponowanych przez respondentów przykładów nie mieści się w definicji prawnej obiektów małej architektury, ale w ogólnie przyjętej definicji mebli miejskich jak np. słupy oświetleniowe, wiaty przystankowe, pomniki. Wymieniono tu również chodniki, kioski, toalety miejskie, ogrodzenia i barierki oraz elementy systemu informacji miejskiej - tablice z mapą miasta, tablice / gabloty informacyjne, słupy ogłoszeniowe, tabliczki z nazwami i numerami ulic.
 
Podsumowując, wyniki badania wyraźnie wskazują na aktualne postrzeganie wspólnej przestrzeni, a tym samym na konieczność jej uporządkowania.
Pełne wyniki badania ankietowego można pobrać klikając poniżej:
 

Elementy dodatkowe powiązane z tą informacją